poniedziałek, 2 maja 2016

Rozdział 27

Weszłam do domu powstrzymując łzy i chwyciłam za klamkę ,gdy zaczął dzwonić mi telefon.

-"Halo?" - powiedziałam

-No hej Bella - usłyszałam Sam

-No hej Bella?! A może jakieś sory ,że Cię wystawiłyśmy czy coś w tym stylu?! - warknełam wściekła do telefonu

-Czekaj ,nie rozumiem

-A co tu jest do rozumienia?

-To ,że umawiałyśmy się na 15;00 ,a jest dopiero 14;30

-O boże - w tym momencie,było mi wstyd ,że tak naskoczyłam na dziewczyny

-Jezu przepraszam cie ,zdenerwowałam się w szkolę i pomyliłam godziny

-Nic się nie stało - tym razem odezwała się Magda

-echh ,serio sory

-poważnie nic się nie stało

-To za ile będziecie?

-O 15;00 czekaj na dworcu

-Dobra to do zobaczenia!

15;00 co chwilę zerkałam na zegarek ,nie mogłam się już doczekać spotkania z dziewczynami . Nagle zaczął mi dzwonić telefon ,była to Sam .

-Halo? Gdzie jesteście?- zapytałam

-Słuchaj Bella ,strasznie Cię przepraszamy ,ale bus na uciekł

-Co? Jak to?

-Poszłyśmy na chwilę do Magdy i nam uciekł,strasznie cię przepraszamy

Łzy zaczeły mi napływać do oczu ,gdy to usłyszałam. Chciałam coś powiedzieć ,ale Sam się rozłączyła . Stałam tam jak osłupiała ,gdy nagle ktoś skoczył na mnie od tyłu. W pierwszej chwili nie wiedziałam kto to ,ale gdy zobaczyłam twarze ,nie mogłam dłużej powstrzymywać łez.

-Co? Ale jak to?? Przecież bus wam uciekł

-Dałaś się nabrać haha - krzykneła Justyna

-Serio myślałaś ,żebyśmy się spóźniły na busa? - zapytała Oliwka

-No brzmiałyście bardzo poważnie

-Ale widzisz jesteśmy !

-Widzę,widzę ,a gdzie jest Patrycja ?

-Nie mogła przyjechać ,kazała cię przeprosić

Zrobiło mi się smutno ,bo to z nią w tamtej szkole ,miałam najlepszy kontakt i nie widziałyśmy się już od 2 lat.

-BUU!! - ktoś krzykną mi do ucha

Odwróciłam się i zobaczyłam Patrycję. Natychmiast się przytuliłyśmy ,a z naszych oczu zaczeły wylewać się strumienie łez .

-Ooo - wzdychały dziewczyny

-Jeszcze zdążycie się nacieszyć ,zostajemy na noc!!

-Poważnie??

-Taak!

Skakałyśmy i piszczałyśmy ,a ludzie się dziwnie na nas patrzyli ,szczególnie nam to nie przeszkadzało ,bo byłyśmy razem i to się liczyło.

- W końcu ,wszytkie razem od 2 lat - powiedziała Magda

-Trochę się naczekałam ,aż mnie odwiedzicie

-Tylko troszkę - powiedziała Oliwka

Poszłyśmy do mojego domu ,dziewczyny się ulokowały w moim pokoju i wyruszyłyśmy w miasto.

*
Siedziałyśmy sobie w parku i rozmawiałyśmy o wszystkim. Gdy nagle zobaczyłam Rossa ,który jechał na rowerze.

Przejechał obok nas ,machając i uśmiechając się do mnie . Ja odwzajemniłam jego gest i wróciłam do rozmowy z dziewczynami ,jednak one zmieniły temat.

-Uu Bell^^ Kim był ten chłopak?

-Przystojniaczek z niego haha - powiedziała Sam

-To mój przyjaciel

-Taa ,jasne przyjaciel -zaśmiała się Magda

-No tak!

-Jasne,jasne

-Zresztą i tak bym szans nie miała ,próbowałam go poznać jakieś półtora roku i dopiero w tym mi się udało ,więc wiecie

-Oj ty ty ,a jak to sie stało ,że tak w ogólę chciałaś go poznać??

-Zaczeło się od tego ,że rok temu powiedział komuś ,że jestem ładna i zaczeły się dziwne akcje i no wiecie

-Bella ,a jak on się w ogólę nazywa i jest z naszego roku?? - dopytywała Oliwia

-Nie. Jest od nas starszy o rok i nazywa się Ross ,Ross Lynch

-Hmm Bella Lynch ,ależ to ślicznie brzmi ,prawda?? - powiedziała Sam

-Haha ,weź Sam ogar plis ,tylko się przyjaźnimy

-No jasne

-Zresztą i tak ,chyba wyjeżdza w wakację

-Co ? Czemu?

-No do szkoły ,no chyba ,że tutaj znajdzie jakąś dobrą ,lub coś go tutaj zatrzyma

-Hm , coś? A może ktoś?

***

No i jak wam się podoba ten rozdział? Jeśli będą 2 komentarze i gwiazdki ,wtedy dodam kolejny rozdział Taki mały szantażyk hahaha Tak ,tak też was kocham ❤❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz