Weszłam do domu powstrzymując łzy i chwyciłam za klamkę ,gdy zaczął dzwonić mi telefon.
-"Halo?" - powiedziałam
-No hej Bella - usłyszałam Sam
-No hej Bella?! A może jakieś sory ,że Cię wystawiłyśmy czy coś w tym stylu?! - warknełam wściekła do telefonu
-Czekaj ,nie rozumiem
-A co tu jest do rozumienia?
-To ,że umawiałyśmy się na 15;00 ,a jest dopiero 14;30
-O boże - w tym momencie,było mi wstyd ,że tak naskoczyłam na dziewczyny
-Jezu przepraszam cie ,zdenerwowałam się w szkolę i pomyliłam godziny
-Nic się nie stało - tym razem odezwała się Magda
-echh ,serio sory
-poważnie nic się nie stało
-To za ile będziecie?
-O 15;00 czekaj na dworcu
-Dobra to do zobaczenia!
15;00 co chwilę zerkałam na zegarek ,nie mogłam się już doczekać spotkania z dziewczynami . Nagle zaczął mi dzwonić telefon ,była to Sam .
-Halo? Gdzie jesteście?- zapytałam
-Słuchaj Bella ,strasznie Cię przepraszamy ,ale bus na uciekł
-Co? Jak to?
-Poszłyśmy na chwilę do Magdy i nam uciekł,strasznie cię przepraszamy
Łzy zaczeły mi napływać do oczu ,gdy to usłyszałam. Chciałam coś powiedzieć ,ale Sam się rozłączyła . Stałam tam jak osłupiała ,gdy nagle ktoś skoczył na mnie od tyłu. W pierwszej chwili nie wiedziałam kto to ,ale gdy zobaczyłam twarze ,nie mogłam dłużej powstrzymywać łez.
-Co? Ale jak to?? Przecież bus wam uciekł
-Dałaś się nabrać haha - krzykneła Justyna
-Serio myślałaś ,żebyśmy się spóźniły na busa? - zapytała Oliwka
-No brzmiałyście bardzo poważnie
-Ale widzisz jesteśmy !
-Widzę,widzę ,a gdzie jest Patrycja ?
-Nie mogła przyjechać ,kazała cię przeprosić
Zrobiło mi się smutno ,bo to z nią w tamtej szkole ,miałam najlepszy kontakt i nie widziałyśmy się już od 2 lat.
-BUU!! - ktoś krzykną mi do ucha
Odwróciłam się i zobaczyłam Patrycję. Natychmiast się przytuliłyśmy ,a z naszych oczu zaczeły wylewać się strumienie łez .
-Ooo - wzdychały dziewczyny
-Jeszcze zdążycie się nacieszyć ,zostajemy na noc!!
-Poważnie??
-Taak!
Skakałyśmy i piszczałyśmy ,a ludzie się dziwnie na nas patrzyli ,szczególnie nam to nie przeszkadzało ,bo byłyśmy razem i to się liczyło.
- W końcu ,wszytkie razem od 2 lat - powiedziała Magda
-Trochę się naczekałam ,aż mnie odwiedzicie
-Tylko troszkę - powiedziała Oliwka
Poszłyśmy do mojego domu ,dziewczyny się ulokowały w moim pokoju i wyruszyłyśmy w miasto.
*
Siedziałyśmy sobie w parku i rozmawiałyśmy o wszystkim. Gdy nagle zobaczyłam Rossa ,który jechał na rowerze.
Przejechał obok nas ,machając i uśmiechając się do mnie . Ja odwzajemniłam jego gest i wróciłam do rozmowy z dziewczynami ,jednak one zmieniły temat.
-Uu Bell^^ Kim był ten chłopak?
-Przystojniaczek z niego haha - powiedziała Sam
-To mój przyjaciel
-Taa ,jasne przyjaciel -zaśmiała się Magda
-No tak!
-Jasne,jasne
-Zresztą i tak bym szans nie miała ,próbowałam go poznać jakieś półtora roku i dopiero w tym mi się udało ,więc wiecie
-Oj ty ty ,a jak to sie stało ,że tak w ogólę chciałaś go poznać??
-Zaczeło się od tego ,że rok temu powiedział komuś ,że jestem ładna i zaczeły się dziwne akcje i no wiecie
-Bella ,a jak on się w ogólę nazywa i jest z naszego roku?? - dopytywała Oliwia
-Nie. Jest od nas starszy o rok i nazywa się Ross ,Ross Lynch
-Hmm Bella Lynch ,ależ to ślicznie brzmi ,prawda?? - powiedziała Sam
-Haha ,weź Sam ogar plis ,tylko się przyjaźnimy
-No jasne
-Zresztą i tak ,chyba wyjeżdza w wakację
-Co ? Czemu?
-No do szkoły ,no chyba ,że tutaj znajdzie jakąś dobrą ,lub coś go tutaj zatrzyma
-Hm , coś? A może ktoś?
***
No i jak wam się podoba ten rozdział? Jeśli będą 2 komentarze i gwiazdki ,wtedy dodam kolejny rozdział Taki mały szantażyk hahaha Tak ,tak też was kocham ❤❤
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz