-To co idziemy na dwór? - spytałam mojej przyjaciółki
-Jasne- odpowiedziała uśmiechając się
Szłyśmy przez korytarz, w kierunku wyjścia. Było tak duszno, że na lekcjach nie ma czym oddychać i każdy tylko marzy, aż dzwonek zadzwoni i rozpocznie przerwę.
-Martyna!Dawaj do szatni, w bok szybko! - powiedziałam, gdy zobaczyłam Rossa, który stał przed wejściem do szkoły.
Nic nie odpowiedziała. Nie skręciła do szatni tak jak ją po prosiłam, tylko wyszła z budynku, a ja za nią. Przeszłam obok Rossa, patrząc w inną stronę, udając, że szukam kogoś wzrokiem.
-No kurwa! Martyna, czemu nie skręciłaś do szatni?! - warknęłam
-Nie będziesz się przed nim ukrywała! Przecież się chyba przyjaźnicie?!
-Właśnie, chyba...Zresztą... Dobra. Przeszłam i jest dobrze - zaśmiałam się
Do końca przerwy siedziałyśmy i rozmawiałyśmy o zawodach na, które miałam jechać za kilka dni. Gdy zadzwonił dzwonek, wstałyśmy i udałyśmy się do wejścia od szkoły. Ross nadal tam stał i rozmawiał ze swoimi koleżankami. Z jednej strony chciałam, żeby mnie zauważył, a z drugiej chciałam przejść niezauważalnie.
Byłam już praktycznie na przeciwko niego, gdy spojrzał na mnie i zaczął mi machać. Uśmiechnęłam się do niego i powiedziałam" Hejka". Mina jego przyjaciółek była bezcenna i mówiła sama za siebie.
*
Stałyśmy pod klasą, czekając na panią od fizyki. Na nasze szczęście nauczycielka zazwyczaj przychodziła po jakiś 20 minutach lekcji, więc miałyśmy sporo czasu.
-Słuchaj Bella... muszę ci coś powiedzieć - zaczęła Emma
-Co jest? - zapytałam z przerażeniem
-No więc... - zaczęła - słyszałam,że ponoć Ross... no wiesz on ma... no ma dziewczynę
I w tej chwili do moich oczu napłynęły łzy. Próbowałam nie pokazywać tego, że mnie to zabolało, bo to przecież tylko przyjaciel, ale jakoś mi tak dziwnie się zrobiło w gardle. Nie mogłam nic powiedzieć.
Bella.STOP.OGARNIJ SIĘ DZIEWCZYNO!
Nawet nie zorientowałam się kiedy, słona ciecz zaczęła wypływać mi z oczu. Szybko je wytarłam, mając nadzieje, że dziewczyny tego nie zauważyły.
-Bella... Nie płacz... To może tylko plotki - pocieszała mnie
-Nie płacze - zaśmiałam się - wiesz... to tylko taki szok termiczny
-Jasne...jasnee
***
Wybaczcie, że taki krótki :< Obiecuję, że gdy pojawią się komentarze i gwiazdki dodam nowy rozdział :) Mam nadzieję, że wam się spodoba :) :D