wtorek, 29 grudnia 2015

Rozdział 2

Obudziłam się kolo 8;20 z racji tego ,ze zbiórka było dopiero o 8;50. Gdy się obudziłam każdy już był na nogach. Zwlekłam się z łózka i radosna poskakałam do łazienki .Po 10 minutach wyszłam z niej ubrana i umyta ,teraz tylko zjem śniadanie i idę do szkoły.Gdy weszłam do kuchni usłyszałam tylko moje rodzeństwo jak się kloca o to ,kto zje ostatniego naleśnika. Nie zastanawiając się zabrałam im go z przed nosa i zjadłam ze smakiem.Oboje krzyknęli :
-Ejj!!
-Usmażę wam jak wrócę ze szkoły - odpowiedziałam
Mama tylko się zaśmiała i wróciła do robienia śniadania.
Po śniadaniu wyszłam z domu ze słuchawkami w uszach. Szlam tak do samej szkoły ,gdy nagle poczulam ,że ktoś mnie złapał za ramie.Była to Martyna
-Jeny,krzyczę i biegnę za tobą już dobre 5 minut
-Jeju ,przepraszam miałam słuchawki w uszach i ...
Nie dokończyłam mówić ,bo nagle Weronika wskoczyła na nas i zaczęła nawijać,ależ ona strasznie szybko mówi. Gadałyśmy tak przedszkola czekając na Ole.
-Hej już jestem sory ,ze się spóźniłam
-Nic się nie stało -odpowiedziałyśmy
-Dziewczyny powiecie nauczycielom ,ze jesteśmy na zawodach? -zapytałyśmy
-Jasne!
-Dzięki <3
Weszłyśmy do szkoły .Weronika i Martyna poszły do szatni ,a ja i Ola na zbiórkę.Po chwili poszłyśmy do szatni po stroje ,każdy miał wybrać sobie numer koszulki ,my jako 2 najmłodsze mogłyśmy wybrać pierwsze. Na szczęście starsze dziewczyny nie miały nic przeciwko temu.Ja wybrałam nr.9 ,a Ola numer 6 Gdy sie przebrałyśmy i stałyśmy obok siebie.Dziewczyny zaczęły się śmiać. Nie wiedziałyśmy dlaczego,po chwili jednak wszystko było jasne. Wyszedł nam numer 69 ,achh te skojarzenia ;') Gdy wszystkie były przebrane wyszłyśmy przed szkole i czekałyśmy na nauczyciela. On przyszedł za chwile i poszliśmy na boisko. Bylo 5 drużyn my grałyśmy jako 2 wiec miałyśmy trochę czasu :) Siedziałyśmy na trawie i gadałyśmy,poznawałyśmy się coraz lepiej .
-Teraz zagrają dziewczyny z 5 z dziewczynami z 2 (my jesteśmy 5) -Usłyszałyśmy tylko i wbiegłyśmy na boisko . Mecz był bardzo zaciery,praktycznie cały czas był remis 6-6 .Nagle usłyszałyśmy gwizdek :
-koniec 1 polowy ,przerwa !
Obmyśliłyśmy plan , tym razem ja poszłam na atak.
Druga polowa rozpoczęła się. Postanowiłyśmy ,ze damy z siebie wszystko.Ostatnie minuty meczu 7-7 .
Ja podaje do Wiktorii ,ona podaje do Justyny ,nagle biegnie jakaś dziewczyna z przeciwnej drużyny,natychmiast wbiegłam przed nią i zaczęłam ja kryć. Niestety była 2 razy większa ode mnie ,przewrocila mnie. Zrobiłam 360 w powietrzu i upadlam .Wszyscy podbiegli do mnie.O dziwo zaczęłam się tylko śmiać ,to normalne dla mnie. Wstałam jakby nigdy nic i zaczęła się gra .Została minuta meczu .Nasza piłka ,środek .Ola podaje piłkę do mnie ,ja lecę z piłka przez boisko ,podaj piłkę do Sylwii i lecę pod bramkę,Sylwia oddaje mi piłkę , ja strzelam .NIE TRAFIAM. Piłka odbija się od poprzeczki ,Wiktoria podbija mi piłkę ,ja wyskakuje i TRAFIAM!! Tym sposobem przechodzimy dalej !! Koniec naszego meczu ,postanowiliśmy zostać i oglądać dalej.Justyna nagle zaczęła mi mówić ,ze jej kolega powiedział ,ze uważa ją
za najładniejszą dziewczynę w szkole.
-Haha -wybuchłam śmiechem
-Naprawdę ,nie śmiej się
-Jak sie nazywa ten twój kolega ??
-Ross :)
-A na nazwisko?
-Lynch ,Ross Lynch
-Hmm... szczerze mówiąc nie mam pojęcia kto to
 -Taki wyższy blondyn
-Nie,nie kojarzę za bardzo
-UUUU Bella ...To największy przystojniak w szkole -wykrzyknęły dziewczyny
-To w takim razie jest to jeszcze bardziej niemożliwe
-Dlaczego?
-yy no wiecie haha ...
-no wiemy
-dobra nie ważne
Po meczu poszliśmy do szkoły oddać stroje ,była akurat przerwa  i ludzie chodzili po korytarzu. Gdy wychodziłyśmy z Ola ze szkoły ,ona się przewrocila ,nagle podszedł do niej jakiś chłopak o niebieskich jak morze oczach i brązowych włosach.
-Hej,nic Ci nie jest? -powiedział
-Nie,wszystko w porządku -odpowiedziała
-Jestem Marcel :)
-Milo mi Cie poznać ja jestem Ola ,a to moja przyjaciółka Bella
-Hej -przywitałam się...
 Postanowiłam ,ze nie będę im przeszkadzać ,pożegnałam się z Ola i poszłam do domu...

Czy Bella dowie się ,który chłopak to Ross Lynch ,czy się poznają?


Bardzo się ucieszyłam gdy 1 rozdział wam się tak spodobał,postanowiłam od razu wziąć się za kolejny :)
Mam nadzieje ,ze spodoba się wam :) I jakie są wasze wrażenia??Dowiedzieliscie sie kim jest ten chlopak i ,ze plotka jest prawda :D
4 komentarze- kolejny rozdział  :)


Rozdział 1

Wstałam bardzo rano ,ponieważ nie mogłam spać.Cały czas męczyło mnie to co powiedziała Wiktoria  , zastanawiałam się czy jest to prawda czy zwykła plotka.Nagle moje rozmyślania przerwała mi mama,wchodząc do pokoju rzekła :
-Bell dlaczego już nie spisz?
-Nie mogę spać ,jest mi strasznie gorąco.
Mama popatrzyła na termometr wiszący w pokoju.
-Ale przecież jest 0 stopni , coś czuje ,że chyba mnie wkręcasz.
-Nie, mówięprawdę .
-No dobrze ,a jak Ci miną 1 dzień w szkole?
-Było okej, poszłam na zapisy do szkolnej drużyny piłkarskiej ,dzisiaj będą chodzić po klasach i ogłaszać kto idzie reprezentować szkole.
-Idzie? 
-Tak najpierw są gminne u nas ,a jeśli przejdziemy to wtedy jedziemy dalej. 
-To w takim razie trzymam za ciebie kciuki i powodzenia w szkole,a teraz idę bo chyba Mateusz się obudził ,a muszę mu jeść zrobić ,szykuj się i zejdź na śniadanie okej?
-Oki doki ! Ej widziałaś moje czarne rurki??
-Które ,z dziurami czy z przetarciami ?
-Z dziurami.
-Sąw praniu :)
-Ughh...
-Ale tutaj masz te z przetarciami, wczoraj je wyprałam :)
-Jezuu dzięki <3
Rzuciła we mnie spodniami ,zaśmiała się i wyszła z pokoju.Po 10 minutach zeszłam na dól i zaczęłam jeść tosty .Wyszłam z domu około 8;40 ,mimo tego ,ze do szkoły mam 6/7 minut. Pierwszą lekcją była godzina wychowawcza.Była to lekcja zapoznawcza. Każdyopowiadał coś o sobie.Przyszła moja kolej.
-Mam na imię Bella ,przeprowadziłam się tutaj niedawno,kocham sport,jazdę na deskorolce oraz muzykę...
DRRRRN -zadzonil dzwonek 
Wszyscy wybiegli z klasy jak opętani,prócz jednej dziewczyny z którąsiedziałam w ławce,poczekałam na nią i razem szłyśmy pod klasę .Ola bo tak miała na imię, wstąpiła do łazienki ,ja nie weszłam za nią ,bo było tam za dużo dziewczyn i był ,za duży tłok.
Spokojnie szlam sobie korytarzem ,kiedy nagle wbiegł we mnie jakiś chłopak ,nie zdążyłam mu się nawet przypatrzeć .Upadlam na ziemie ,a wszystkie książki ,które trzymałam w ręce powypadały mi.Zanim on zdążył cokolwiek powiedzieć ,ja szybko zabrałam swoje książki i uciekłam pod klasę.
Zaczęła się lekcja geografii. Cały czas myślałam nad tym co to był za chłopak i dlaczego uciekłam,co by było gdybym nie uciekła?.Przerwano mi gdy ktoś zapukał do drzwi.
-Proszę - powiedziała nauczycielka
 Byłto nauczyciel wychowania fizycznego.
-Czy mogę coś ogłosić?-zapytał
-Dobrze 
-Do szkolnej drużyny piłkarskiej zakwalifikowały się 2 dziewczyny z tej klasy.Jest to Bella Dawson oraz Aleksandra Sablewska. Jesteście jako jedyne z waszego rocznika.Gratulacje! 
Klasa zaczęła bić brawo.
-Tutaj macie zgody na jutrzejsze zawody,zbiórka o 8;50 pod pokojem.
-Dobrze -odpowiedziałyśmy 
Kiedy pan wyszedł nauczycielka powróciła do tematu lekcji.
-Bell coś się stało?-spytała Ola
-Nic ,czemu pytasz? 
-Taka jakaś zamyślona strasznie jesteś,jakbyś była w innym świecie.
-Wydaje Ci się .
Puściłam jej oczko i skupiłyśmy się na lekcji ...

Czy Bella dowie się kim był chłopak ,który w nią wpadł ,jak pójdą im zawody oraz czy dowie się czy plotka jest prawda? 
Jak wam się podoba pierwszy rozdział :) Wiem na razie jest bardzo nudny ,bo wprowadzenie tak haha ,ale uwierzcie dalej będzie lepiej :) Prosiłabym o opinie.
Jeśli będą 3 komentarze to będzie kolejna cześć :) 

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Prolog


Izabella to 16-letnia dziewczyna ,która mimo swojego młodego wieku bardzo dużo przeżyła. Jej rodzice rozwiedli się ,były to zupełnie dwa różne charaktery ,poza tym jej ojciec lubił sobie porządnie popić . Dziewczyna wraz z mama i rodzeństwem przeprowadza się do małego miasteczka niedaleko jej starej miejscowości. Przychodzi ona do nowej szkoły nikogo nie znając, po kilku dniach poznaje kilku przyjaciół z którymi od razu znajduje wspólny język. Jest ona typem chłopczycy, kochającej sport i  przyzwyczajonej do ciężkiej roboty Gdy dowiaduje się o szkolnej drużynie piłki nożnej ,postanawia spróbować swoich si i idzie na nabór do drużyny .Potem dowiaduje się od dziewczyny imieniem Wiktoria ,że słyszała od kogoś iż pewien chłopak ze starszej klasy uważa ją za najładniejszą dziewczynę ze szkoły ,niestety dziewczyna nie chce powiedzieć co to za chłopak ,ponieważ nie wie czy jest to prawda…
Czy Izabella dostanie się do szkolnej drużyny , czy plotka okażę się prawdą ? Kim jest chłopak o ,którym mówiła Wiktoria ??