poniedziałek, 2 maja 2016

Rozdział 28

-Hmm ,Co? A może ktoś?

-No może ktoś ,nie wiem może na przykład jego rodzina?

-Akurat miałam co innego na myśli

-Wiem ,ale to z rodziną bardziej prawdopodobne

-Uwierz czasem w to,że może komuś się podobasz ,a nie

-Nie rozśmieszaj mnie, jest wiele ładniejszych i fajniejszych dziewczyn ode mnie ,a Ross ma powodzenie ,więc wiesz

-Dobra ,porzyjemy zobaczymy

-O! Właśnie!

-Dobra dziewczynki to gdzie chcecie iść?

-A co mamy do wyboru? - zapytała Oliwia

-Hmm basen,jeziorko,zalew,plac zabaw no i możemy też pójść na miasto

-To może chodźmy wszędzie - zaproponowała Magda

-Dobry pomysł!

*
Spędziłam z dziewczynami wspaniały weekend ,niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy.

-Będe za wami bardzo tęskniła

-My za tobą też

-Czemu ,musicie tak wcześnie jechać? - powiedziałam z żalem w głosie

-No,niestety musimy -powiedziała Patrycja

-Teraz to ty ,masz nas odwiedzić - dodała Sam

-Jasne ,tylko piszcie kiedy

Po 10 minutach ,autobus dziewczyn był już na dworcu i musiały do niego wsiąść. Pożegnałyśmy się ,po czym ja udałam się w kierunku mojego domu.

Szłam przez park ,podziwiając piękną pogodę jaka panowała na dworze. Spoglądając w niebo rozmyślałam czy nie napisać dzisiaj do Rossa i zaprosić go na spacer.
Myślałam sobie ,że skoro on się mnie wcześniej zapytał dlaczego ja bym nie miała zrobić tego samego.
W pewnej chwili potknełam się o moją nogę i się przewróciłam. Ludzie którzy siedzieli w parku zaczeli się ze mnie śmiać ,zrobiło mi sę wstyd. Podniosłam się i zaczełam się śmiać .
Żałowałam tylko ,że nikt tego nie nagrał ,miałabym się z czego śmiać.

*
Po długich namysłach postanowiłam napisać do Rossa.

-Hej ☺ Nie masz może ochoty na spacer?

Na odpowiedź długo czekać nie musiałam.

-Wiesz co chciałbym ,ale nie wiem czy będe mógł bo ,nie dawno co wyzdrowiałem ,ale jak by coś to będe pisał

-No ok xd

Niestety nie dostałam odpowiedzi.

-Hej Bella - napisała do mnie Weronika

-No hej ☺

-Zgadnij kogo dzisiaj widziałam

-Nie mam pojęcia

-Rossa

-Poważnie?

-No tak ,był z jakimś kolegą w sklepie ,koło 15;30

-A ok ,wiesz co zaraz wracam

Czyli mnie okłamał ,był na dworze z kolegą. Przecież mógł mi po prostu powiedzieć.

-Ola ,nie uwierzysz

-Co jest?!

-Ross ,powiedział mi ,że nie może iść ze mną na spacer,bo był chory ,a teraz mi Weronika napisała ,że go widziała z kolegą na mieście. Kurde mógł mi powiedzieć ,że ma inne plany.

-Kurde trochę tak głupio

-No trochę

-Ciekawe czy w szkole do ciebie podejdzie czy coś

-Raczej nie

-Czemu?

-Bo ide jutro na zawody

-A no fakt

-Nom szkoda ,że nie idziesz ,mogłaś chodzić na sks'y

-Nie chciało mi się haha

*
Na zawody poszliśmy z nastawieniem na dobrą zabawę i chęcią wygranej. Rozpoczeły się po jakiejś godzinie ,my grałyśmy jako pierwsze ,więc troche stresiku było.

Nasz starcie zakończyło się remisem 2;2 ,więc czekałyśmy na kolejne mecze ,aby dać z siebie wszystko.

Wszystkie mecze kończyły się remisem ,o   kto przechodzi decydowały karne.

Przechodziły 2 drużyny. Kolejny raz był remis ,tym razem to ode mnie zależało czy przechodzimy czy nie ,więc starałam się trafić w dłuższe okno ,tak aby bramkarz nie zdążył się ruszyć.
Udało mi się ,niestety dziewczynie z przeciwnej drużyny również się udało.

Starcie między nami ,a nimi trochę trwały ,ale wyszło na to ,że i my i one przechodzimy do kolejnego etapu gry.

**
Oceniajcie ,komentujcie,głosujcie ❤ Im więcej gwiazdek i komentarzy tym rodział się szybciej pojawi ❤❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz