-Hmm ,Co? A może ktoś?
-No może ktoś ,nie wiem może na przykład jego rodzina?
-Akurat miałam co innego na myśli
-Wiem ,ale to z rodziną bardziej prawdopodobne
-Uwierz czasem w to,że może komuś się podobasz ,a nie
-Nie rozśmieszaj mnie, jest wiele ładniejszych i fajniejszych dziewczyn ode mnie ,a Ross ma powodzenie ,więc wiesz
-Dobra ,porzyjemy zobaczymy
-O! Właśnie!
-Dobra dziewczynki to gdzie chcecie iść?
-A co mamy do wyboru? - zapytała Oliwia
-Hmm basen,jeziorko,zalew,plac zabaw no i możemy też pójść na miasto
-To może chodźmy wszędzie - zaproponowała Magda
-Dobry pomysł!
*
Spędziłam z dziewczynami wspaniały weekend ,niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy.
-Będe za wami bardzo tęskniła
-My za tobą też
-Czemu ,musicie tak wcześnie jechać? - powiedziałam z żalem w głosie
-No,niestety musimy -powiedziała Patrycja
-Teraz to ty ,masz nas odwiedzić - dodała Sam
-Jasne ,tylko piszcie kiedy
Po 10 minutach ,autobus dziewczyn był już na dworcu i musiały do niego wsiąść. Pożegnałyśmy się ,po czym ja udałam się w kierunku mojego domu.
Szłam przez park ,podziwiając piękną pogodę jaka panowała na dworze. Spoglądając w niebo rozmyślałam czy nie napisać dzisiaj do Rossa i zaprosić go na spacer.
Myślałam sobie ,że skoro on się mnie wcześniej zapytał dlaczego ja bym nie miała zrobić tego samego.
W pewnej chwili potknełam się o moją nogę i się przewróciłam. Ludzie którzy siedzieli w parku zaczeli się ze mnie śmiać ,zrobiło mi sę wstyd. Podniosłam się i zaczełam się śmiać .
Żałowałam tylko ,że nikt tego nie nagrał ,miałabym się z czego śmiać.
*
Po długich namysłach postanowiłam napisać do Rossa.
-Hej ☺ Nie masz może ochoty na spacer?
Na odpowiedź długo czekać nie musiałam.
-Wiesz co chciałbym ,ale nie wiem czy będe mógł bo ,nie dawno co wyzdrowiałem ,ale jak by coś to będe pisał
-No ok xd
Niestety nie dostałam odpowiedzi.
-Hej Bella - napisała do mnie Weronika
-No hej ☺
-Zgadnij kogo dzisiaj widziałam
-Nie mam pojęcia
-Rossa
-Poważnie?
-No tak ,był z jakimś kolegą w sklepie ,koło 15;30
-A ok ,wiesz co zaraz wracam
Czyli mnie okłamał ,był na dworze z kolegą. Przecież mógł mi po prostu powiedzieć.
-Ola ,nie uwierzysz
-Co jest?!
-Ross ,powiedział mi ,że nie może iść ze mną na spacer,bo był chory ,a teraz mi Weronika napisała ,że go widziała z kolegą na mieście. Kurde mógł mi powiedzieć ,że ma inne plany.
-Kurde trochę tak głupio
-No trochę
-Ciekawe czy w szkole do ciebie podejdzie czy coś
-Raczej nie
-Czemu?
-Bo ide jutro na zawody
-A no fakt
-Nom szkoda ,że nie idziesz ,mogłaś chodzić na sks'y
-Nie chciało mi się haha
*
Na zawody poszliśmy z nastawieniem na dobrą zabawę i chęcią wygranej. Rozpoczeły się po jakiejś godzinie ,my grałyśmy jako pierwsze ,więc troche stresiku było.
Nasz starcie zakończyło się remisem 2;2 ,więc czekałyśmy na kolejne mecze ,aby dać z siebie wszystko.
Wszystkie mecze kończyły się remisem ,o kto przechodzi decydowały karne.
Przechodziły 2 drużyny. Kolejny raz był remis ,tym razem to ode mnie zależało czy przechodzimy czy nie ,więc starałam się trafić w dłuższe okno ,tak aby bramkarz nie zdążył się ruszyć.
Udało mi się ,niestety dziewczynie z przeciwnej drużyny również się udało.
Starcie między nami ,a nimi trochę trwały ,ale wyszło na to ,że i my i one przechodzimy do kolejnego etapu gry.
**
Oceniajcie ,komentujcie,głosujcie ❤ Im więcej gwiazdek i komentarzy tym rodział się szybciej pojawi ❤❤
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz