poniedziałek, 2 maja 2016

Rozdział 32

-Może Cię odprowadzę?

Stał tak ,trzymając mnie za nadgarstek i czekając na moją odpowiedź.

-No nie daj się prosić ,chcę Ci tylko pomóc dojść do domu ,bo wątpię ,żeby Ci się udało to samej.

-Może dam radę

-Może to jest wielkie i głębokie, pomogę Ci

-Nie musisz - posłałam mu lekki uśmiech

-Racja,nie muszę ,ale chcę - puścił mi oczko - poza tym przyjaźnimy się  i dla mnie to czyta przyjemność móc pomóc przyjaciółce.

-No nie wiem - nie chciałam mu robić kłopotów ,więc zastanawiałam się jeszcze trochę nad moją decyzją

-Ale ja wiem,wskakuj! - puścił mój nadgarstek i podszedł do mnie ,dając mi znak ,abym wskoczyła mu na barana

-Połamię Cie! - ostrzegłam

-Jakoś w to wątpię,nie gadaj tylko wskakuj!

-Dobrze,dobrze mamo - powiedziałam z rozbawieniem w głosie

Gdy wskoczyłam mu na barana ,zaczęliśmy się wygłupiać.Raz nawet próbował mnie zrzucić ,ale na całe szczęście mu się to nie udało,bo go ogłuszyłam moim piskiem ,który wykraczał poza skalę.

Szliśmy ,a właściwie to on szedł ,a ja tylko musiałam się trzymać ,żeby nie spaść . Gdy nagle pod jego nogi wbiegł mały piesek i zaczął skakać mu pod nogami ,on próbował go wyminąć ,ale piesek cały czas stawał mu przed nogami i nie mógł przejść,to tak komicznie wyglądało  myślałam ,że zaraz pęknę ze śmiechu.

Po chwili w końcu minął psa ,ale niestety nie popatrzył przed siebie i w jednej chwili runęliśmy na ziemię.

-Jeju ,Bella przepraszam ,jestem taką gapą ,nic Ci nie jest?

-Za co ty przepraszasz? - powiedziałam ze zdziwieniem - to było komiczne, przecież to tylko siniaki się zrobią !

-Boże ,dziewczyno dziwne masz poczucie humoru

-Może trochę- puściłam mu oczko

-Haha,ale przyznaję to serio było śmieszne ,nawet bardzo

Leżeliśmy jeszcze przez jakieś 5 minut ,a potem podnieśliśmy się ,Ross chciał abym ponownie weszła mu na barana ,jednak już tego nie zrobiłam.

*

-Ne,nie,nie! Czy wy macie coś z głową czy jak?- pytałam dziewczyn

-Nie,my tylko mówimy prawdę , on ci się podoba ! - krzyknęła Weronika

-Wcale ,że nie! My się tylko przyjaźnimy,anie sory raczej kolegujemy, bo przyjaźnią tego nazwać nie mogę.

-Oj Bella,gdyby Ci się nie podobał nie uśmiechałabyś się na jego widok,nie cieszyłabyś się tak ,kiedy mówi ci zwykłe " Hej" ,nie mówiłabyś praktycznie cały czas o nim i przypomnę ci teraz sytuację ze wczoraj ,gdy zobaczyłaś go bez koszulki ,zrobiło Ci się słabo. Bella zrozum to on ci się podoba. - tłumaczyła Ola

-Daj spokój, to po prostu ,taki szok termiczny - sama  nie mogłam uwierzyć co powiedziałam - On mi się nie podoba ,to tylko znajomość ,nawet na wiadomości mi nie odpisuję ,chociaż wyświetla

-Może nie miał czasu? Poza tym nie zmieniaj tematu! Możesz mówić ,ale my i tak wiemy swoje

-Zmyślać to sobie możecie

-"Bella,Bella,Bella czy ty tego nie widzisz ,ty sama siebie okłamujesz,cały czas o nim mówisz ,booo ty KOCHASZ GOO!!" - śpiewała Martyna ,gdyby nie słowa ,to piosenka by była fajna ,przyznaję melodia była najlepsza.

Nie miałam siły jej nawet odpowiedzieć ,bo za bardzo się śmiałam ,dosłownie rozkładałam się ze śmiechu.

-Dzisiaj wywiadówka - zmieniła temat Martyna

-Boże ,przecież ta baba powie o mnie same najgorsze rzeczy i będę miała przypał - powiedziałam

-Wiesz co Bella ,moim zdaniem może tak zrobić . Jest  do tego zdolna.

-Fuck!

-Nie martw się może nie będziesz miała takiego wielkiego przypału

-Oby !

*

Po południu ,poszłam z Olą na rolki ,oczywiście pojechałyśmy nad jeziorko i siedziałyśmy nad nim ,rozmyślając. Wolałam poczekać ,aż mama wróci do domu z wywiadówki i trochę ochłonie.

Gdy tak siedziałyśmy usłyszałam męskie głosy ,więc podniosłam głowę do góry i ujrzałam Rossa ,który szedł jakimś mężczyzną myślałam ,że to jego tata. Ross wysłał mi kiedyś jego zdjęcie i mężczyzna był podobny do tego ze zdjęcia. Potem sobie przypomniałam ,że jego rocznik miał przyjść z rodzicami ,więc byłam pewna iż był to jego tata.

Zaczęłam wyklinać siebie pod nosem i nie wiedziałam co zrobić ,ponownie spuściłam głowę w dół i czekałam ,aż przejdzie . Jednak gdy był bliżej podniosłam głowę i spojrzałam w jego stronę . On też również patrzył się w moją i uśmiechając się pomachał mi ,a ja odwzajemniłam ten gest .

Zobaczyłam ,że jego rodzic ,popatrzył się w moją stronę i coś powiedział do swojego syna ,a potem ten gdy byli już dalej ,Ross odwrócił się do tyłu zerkając na mnie ,na moje nieszczęście ja się patrzyłam na niego więc ,szybko odwróciłam głowę ,miałam nadzieję ,że nie było tego widać.

*

Przez kilka dni nie widziałam Rossa. Dzisiaj była niedziela ,koło 17;00 wybrałam się z Weroniką na rolki. Byłyśmy nad zalewem i spędziłyśmy tam z 2 godziny . Potem pojechałyśmy na miasto ,chciałyśmy sobie posiedzieć na rynku . Niestety siedzieli na nim chłopaki ,a w nim Martyna dostrzegła Rossa ,więc skręciłyśmy w drugą stronę.

Wolałam nie przejeżdżać ,obok niego ,bo jeszcze bym się wywróciła i by się ze mnie śmiał ,a z nim jego koledzy.

W domu byłam po 20;00 ,cały czas zastanawiałam się czy pisać do Rossa,jutro miał pisać testy,napisałabym ,ale bałam się ,że mi nie odpiszę i wyjdę na idiotkę.

Po godzinie przemyśleń ,postanowiłam nie myśleć,będzie co będzie.

-Powodzenia na egzaminie :) - napisałam

-Dzięki Wielkie :) - odpowiedź dostałam bardzo szybko ,więc obawy ,że nie odpisze minęły -A wy to kurde wolne macie ,zazdroszczę!

-Haha ,przynajmniej się trochę od szkoły odpocznie

-Nom,tylko oby jutro nie było gorąco ,bo się nie będę mógł w ogóle skupić

-To sobie wiatrak ,postawisz przed ławką i będzie cię chłodził

-Haha ,niezły pomysł ,ej dobra mordeczko ,ja będę leciał spać ,bo muszę się wyspać :) Dobranoc :*

-Oki :) Papa :)

*

-I co?Napisałaś do niego?? - napisała do mnie Weronika

-No tak,przecież wczoraj ci pisałam ,że tak haha

-Jezu ,ja już prawie usypiałam

-Haha ,oj ty ty

-Ale widzisz ,po co się było tak cykać? Odpisał Ci i jest gites

-No wiem ,głupia jestem

-No może troszkę haha ,ale widzisz teraz już będziesz mogła normalnie do niego pisać

-No nie wiem ;/

-A ja wiem :)

****

I jak wam się podoba rozdział?? Pod tamtym było dużo gwiazdek i komentarzy :) Bardzo mnie to cieszy :3 Mam nadzieję ,że pod tym też tyle będzie :3 WIEM TEN ROZDZIAŁ NIE NALEŻY MOŻE DO NAJCIEKAWSZYCH ,ALE BARDZO SIĘ STARAŁAM :)

4 KOM- KOLEJNY ROZDZIAŁ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz