Od tygodnia nie pisałam z Rossem, nie chciałam do niego pisać ,ani się narzucać. Cały czas to ja pisałam do niego i bałam się ,że w końcu pomyśli sobie " Boże znowu ona" . W szkole również nie rozmawialiśmy,ani nawet nie mówiliśmy sobie "Hej".
Miałam wrażenie ,że mnie zlewa,ale dzisiaj postanowiłam ,że powiem mu "Hej".
*
Wstałam rano i szybko wyszłam z domu. Nie zjadłam nawet śniadania. Postanowiłam ,że dzisiaj pójdę dłuższą drogą ,w końcu miałam 40 minut w zapasie. Włożyłam słuchawki w uszy ,puściłam najgłośniej jak mogę ,moje ulubione piosenki i szłam dalej.
"Już wiem , jak będzie szedł obok mnie ,zawołam go i zapytam czy idziemy po szkole na spacer" ~myślałam
Miałam jeszcze 20 minut ,a już byłam pod szkołą. Chciałam zrobić jeszcze jedną rundkę ,ale w ostatniej chwili zawołała mnie Vanessa.
-Poczekaj!Gdzie ty idziesz? Szkoła w tą stronę !
-Wiem ,ale nie za bardzo chcę mi się do niej iść .
-A komu się chce?
-No nie wiem
-Właśnie ,chodź do szkoły
-No dobra
*
Gdy wyszłam z klasy od matematyki ,po skończonej lekcji i skręciłam w lewo ,w stronę sali gimnastycznej zobaczyłam Rossa ,który szedł na przeciwko mnie. Był już obok mnie i już otwierałam buzię ,aby się przywitać. Niestety on odwrócił głowę jakby mnie w ogóle nie widział. To zabolało bardziej niż ,gdyby mi nie odpowiedział.
Ewidentnie było widać ,że zrobił to specjalnie. Zrobiło mi się przykro i poszłam do toalety ,bo zebrały mi się łzy w oczach,a za mną pobiegła Ola . To było głupie i żałosne,ale musiałam.
Zadzwonił dzwonek na lekcję ,poszłam pod salkę i czekałam na lekcję. Dziewczyny wyczuły ,że coś jest nie tak ,nie byłam wesoła ,nie skakałam po drabinkach ,ani się nie śmiałam.
-Bella ,co się stało? - spytała Weronika
-Nic ,nie ważne
-Jak to nie ważne?! - krzyknęły dziewczyny
-No boże ,po prostu Ross mnie zignorował i to było na maksa widać no i mi się przykro zrobiło
-Nie przejmuj się !
- Ale ja się nie przejmuję
-No nie w ogóle ,co jak co ,ale kłamać Bella to ty nie potrafisz!
-Zresztą ,co mam się przejmować ,my się tylko przyjaźnimy
-Jak chcesz kłamać ,to się najpierw naucz!
-Daj spokój ,chodź bo już weszły !
*
Cały czas myślałam ,czy do niego napisać i wyjaśnić czemu mnie ignoruję. Z jednej strony bałam się ,ale z drugiej skoro już go poznałam to dlaczego ,mam sobie odpuścić znajomość z nim.
-"Hej :) " - napisałam do niego ,gdy był dostępny
Mijało kolejne 10 minut ,ale dalej nie dostałam odpowiedzi od Rossa ,już miałam schodzić ,gdy usłyszałam jak moja komórka wydaję dźwięk, który informował ,że przyszła mi nowa wiadomość.
-Poczekaj chwilę ,tylko pomogę mamię i już jestem
-No okey - odpisałam blondynowi
Po kolejnych 10 minutach ,dostałam odpowiedź :
-Jestem , co tam u ciebie ?
-A no nawet leci ,a u ciebie?
-Też ,ej słuchaj ,bardzo Cię przepraszam ,ale jestem dzisiaj taki zmęczony ,że nie dam rady dłużej pisać ,pogadamy jutro w szkole ?
- No ok,ale poczekaj mam do ciebie jeszcze jedno pytanie
-Pytaj śmiało
-Byłeś na mnie obrażony czy coś?
-Nie czemu miałbym być?
-No nie wiem ,ale
-Nie pisałem do ciebie ,bo ty nie pisałaś do mnie ,ty nie pisałaś ,bo ja nie pisałem i nie nie byłem obrażony ,ani nie jestem obrażony ;)
-No ok ,to do jutra :)
-Pa :*
****
Jak wam się podoba ten rozdział? Piszcie i oceniajcie <3 Gwiazdki też mile widziane ! :) ♥♥
Mega blog ❤ Mam nadzieję że będziesz pisać teraz przez święta bo chyba z nudów umrę XD Pozdrawiam i czekam na następny rozdział����
OdpowiedzUsuńJeju dziękuję Ci <3 Za godzinę nowy rozdział :)
Usuń