poniedziałek, 14 marca 2016

Rozdział 21

Wstałam dość rano bo ,przed 6;30 ,ale jakoś nie chciało mi się spać .Wstałam z wielkim uśmiechem ,nie mogłam uwierzyć ,że w końcu się z nim tak lepiej poznałam. Obiecała sobie ,że muszę mu dzisiaj powiedzieć nawet to " hej".
Leżałam sobie na łóżku tak do około 6;50 . Gdy usłyszałam ,że mama też się już podniosła ,wstałam i zaczęłam się ubierać , a następnie zrobiłam sobie śniadanie. 
Z domu wyszłam koło 7;45 i udałam się prosto do szkoły. Wchodząc do szkoły dostrzegłam Weronikę ,machającą w moim kierunku. Odmachałam jej . Poczekała na mnie i poszłyśmy do szatni. 
*
Po trzeciej lekcji siedziałam sobie pod klasą i rozmawiałam z Olą.
-Ej idziesz ze mną do sklepiku ?? - zapytała 
-No spoczko  
Poszłyśmy w stronę sklepiku ,Ola stanęła w kolejce ,a ja stałam obok ściany. Gdy Ola kupowała ,ja patrzyłam się w stronę jednej z sal . Gdy nagle zza rogu wyłonił się Ross wraz ze swoim przyjacielem. Na początku mnie sparaliżowało i nie mogłam nic powiedzieć ,ale gdy się już ogarnęłam patrzyłam w jego stronę ,a on w moją. Nasze spojrzenia się spotkały ,zaczęłam już otwierać buzię ,aby się przywitać ,już prawie powiedziałam " hej" ,gdy zobaczyłam jak Ross zaczyna się uśmiechać . Jego uśmiech był wspaniały ,tak bardzo mi się chciało śmiać ,ale powstrzymałam się ,dopóki mnie nie miną . Odwróciłam się ,za siebie i ujrzałam Ole ,która pękała ze śmiechu. Zresztą tak jak zawsze na jego widok .
Udałyśmy się pod klasę i siadłyśmy sobie na schodach z Weroniką i Vanessą ,robiłyśmy sobie zdjęcia i wygłupiałyśmy się ,gdy zobaczyłam Rossa próbowałam się ogarnąć . Odwróciłam głowę i czekałam aż przejdzie ,jednak gdy poczułam ,że kuca obok mnie więc odwróciłam twarz w jego stronę .
-"Ej Bella ,nie wiesz może gdzie jest pan od Matematyki ??"
-"EEE emmm no t-e-e-n yyyy noo wiesz nie ,nie wiem " - odpowiedziałam po kilku minutach jąkania się 
Wstał , uśmiechną się i poszedł.
-"Bella ,on zrobił to specjalnie ,żeby tylko zagadać do ciebie" - powiedziała Vanessa 
-" Weź Van, ogar po prostu się zapytał "
-"No tak jasne ,to było widać "
-" Za dużo sobie wyobrażasz Vanesso " - zaczęłam się śmiać 
*
Siedziałam sobie na laptopie, ucząc się i słuchając muzyki. Było już po 23;00 więc postanowiłam się położyć. Wyłączyłam laptop i położyłam się spać. 
Wstałam rano i zaczęłam się zbierać. W drodze do szkoły ,sprawdzałam swoje social media ,bo w domu nie miałam zbytnio czasu. Dostałam trzy nowe wiadomości.
-"Hej"
Druga:
-"Śpisz :( "
Oraz trzecia:
-"No trudno pogadamy w szkole "
Wszystkie były od Rossa ,cieszyłam się ,że tym razem to on napisał do mnie pierwszy ,ale niestety ja usnęłam i mu nie odpisałam.
-Jeju ,przepraszam ,że ci nie odpisałam ,ale zasnęłam :< " - odpisałam mu i schowałam telefon do kieszeni ,gdy zauważyłam ,że jestem już pod schodami do szkoły.
*
Po drugiej lekcji siedziałam sobie pod klasą ,powtarzając do przedmiotu ,który zaraz miałam mieć. Gdy zobaczyłam Rossa ,który szedł w kierunku swojej klasy ,odwróciłam wzrok i  popatrzyłam na Olę. Czekałam ,aż przejdzie ,lecz kucną koło mnie i się uśmiechną.
-" Siemano " - powiedział
Zrobiło mi się gorąco oraz odłożyłam swój zeszyt ,bo mało co i by mi wyleciał.
-"No hejka"
Nie wiedziałam jak mam się zachować ,co mówić ,żeby nie palnąć czegoś głupiego.
-" Ej sorki ,że ci wczoraj nie odpisałam ,ale zasnęłam" - w końcu powiedziałam 
-" Spoko ,nic się nie stało " 
Gadaliśmy do końca przerwy ,a właściwie on mówił ,a ja słuchałam. 
Gdy poszedł podbiegły do mnie dziewczyny ,wszystkie od razu się piszczały.
-" Boże Bella miałam już do ciebie iść ,ale gdy zobaczyłam ,że siada obok ciebie ,zostałam i się zaczęłam śmiać" - powiedziała Ola
-" hahahaha " - zaśmiałam się 
-" Stałam pod tymi drzwiami z Weroniką i Martyną ,a gdy zobaczyłam jak do ciebie podchodzi pokazałam dziewczynom i poszłyśmy do łazienki ,bo byśmy nie wytrzymały ze śmiechu hahaha" - tłumaczyła 
-" oj wy ,wy hahaha " 
Do końca lekcji miałam świetny humor .
*********
No i jak wam się podoba ten rozdział??? Piszcie co sądzicie :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz