Jakoś nie mogłam ,cały czas się zastanawiałam czy napisać do niego czy lepiej nie? Miałam jeszcze tyle czasu ,zanim pójdę do szkoły ,ale nie chciało mi się niczego robić.Nawet nie sprawidziłam swoich social media ,chociaż zawsze sprawdzałam je odrazu po pobudzce.
Poleżałam jeszczę z 10 minut i podniosłam się z łóżka.
Zrobiłam sobie śniadanie i ubrałam się ,nikogo przy tym nie budząc.
Kiedy każdy był już na nogach,ja zbierałam się do wyjścia.
Pogadałam chwilę z mamą i udałam się do szkoły.
Idąc zaczełam przeglądać ask'a,tt,instagrama ,a na samym końcu facebook'a.
Gdy na niego weszłam była bardzo ździwiona.
5 nowych wiadomości to dopiero zaskoczenie.Nie czekając na nic ,włączyłam wiadomości.
1 wiadomość była od Vanessy;
Van 23;40 ; I jak zdecydowałaś się?Napisz do niego uwierz wyjdzie Ci to na dobre!
Oj ta Vanni,łatwo jej mówić haha .
Kolejnymi wiadomości dotyczyły pracy domowej.
"Boże i kogo oni pytają" ~pomyślałam
Gdy zobaczyłam od kogo jest 5 wiadomość zamarłam.Po chwili się ocknełam i włączyłam tę wiadomość,aby zobaczyć co jest w niej napisane.
Ross Lynch 23;55 ;
"Hejka ☺"
"Ej słuchaj ,bo wiem ,że ciebie też wku****ją te bezsensowne pytania.Najwyraźniej moim kolegom się bardzo nudzi ,więc nie odpowiadaj na nie,dziękuję i
Miłych Snów ☺ "
Przez chwilę jeszcze nie mogłam dojść do siebie ,ocknełam się dopiero przy wejściu do szkoły.
Pierwsze o czym pomyślałam to ;
"Boże jak ja mu dzisiaj w oczy spojrzę,chyba ,że będe go unikała ,to chyba dobry pomysł,jeszcze bym się cała czerwona zrobiła i by było niedobrze jednym słowem. "
*
Gdy siedziałam przy klasie ,postanowiłam mu odpisać ;
"Hej,spoko nie będe na nie odpowiadała 😉 i też chciałam Cię prosić ,abys nie odpowiadał na te pytania haha☺ Dzięki i też Dobranoc 😂"
Gdy wciskałam przycisk "wyślij" jakoś tak zrobiło mi się strasznie gorąco w środku ,wachałam się nad tym czy wysłać tą wiadomośc czy lepiej nie.
Już chciałam wyjść i zrezygnować z wysłania tej wiadomości ,gdy nagle moja przyjaciółka ,przyszła i krzykneła mi do ucha ,tak głośno ,że odruchowo wcisnełam "wyślij"
-zabiję ci kiedyś Van 😡😤
-też cię kocham ❤
Posłałam jej mordercze spojrzenie.
- I co napisałaś do niego?
- nie, ale...
- co ale, gadaj!
- on napisał do mnie...
-jejuu ,Bell no mów co dalej.
- nic zobaczyłam tę wiadomość jak szłam do szkoły, normalnie zamarłam z przerażenia...
Pokazałam brunetce ,wiadomość jaką dostałam od Rossa.
-widzisz Bella ,ty nie napisałaś to on napisał
-napisał tylko ,żebym nie odpowiadała na pytania związane z nim ,jeśli mnie to denerwuję,a ja poprosiłam go o to samo.
-taak,ale przynajmniej napisał ,a nie bał się tak jak ty
- no bałam się i teraz też jak mu odpisywałam,a przez ciebie wysłałam tą wiadomośc ,akurat kiedy już chciałam wyłączyć ,ty mnie wystraszyłaś i przez przypadek ją wysłałam 😢😵
-też cię kocham Bell 😄
Zlustrowałam ją wzrokiem i uderzyłam lokciem w jej brzuch , z czego ona się zczeła śmiać
*
-No chodź Bell!! Nie zobaczysz go na 100% ,cały dzień go unikasz chyba raczej nie spotkasz go na ostatniej przerwie co nie?
-aleś ty upierdliwa! Dobra ,ale tylko jedna rundka.
Vanessa kochała ,łazić po szkole,ja niezabardzo.
Akurat jak na zawołanie na naszej drodze pojawił się Ross z jakimś swoim przyjacielem ,miałam ochotę zapaść się pod ziemię...
-Skręcamy Van i to szybko.
-Dlacze... ,aaaa ,nie no chodź idź ,normalnie .
-Grrr 😡
Przeszłam koło niego ,nie spoglądając się nawet końcikiem oka ,zabardzo się bałam.Po chwili gdy był w bezpiecznej odległości odemnie ,mogłam się spokojnie uśmiechnąc niemyśląc ,że ktoś pomyśli ,że to przez to iż przeszłam obok niego.
-Dlaczego się tak zachowujesz?
-Tak ?To znaczy?
-No nie spojrzysz nawet na niego,nie uśmiechniesz się ?
-Boję się ,że ktoś coś zauważy, a w szczególności on 😢
-A niechciałabyś ,żeby się dowiedział ,że coś tam cię do niego ciągnie?
-A w życiu,normalnie gdyby on dowiedział się,o tym ,że ktoś taki jak ja zainteresował się jego osobą ,byłabym pośmiewiskiem i zapadła po ziemię.
- No,ale dlaczego?Co niby w tobie jest nie tak?
-Wszystko!
-Nieprzesadzaj!
-Dobra zmieńmy temat ,bo pewnie jestem cała czerwona i wyglądam jak burak 😂
-Może troszkę
**
"Ok,nie ma sprawy ☺" -Ross odpisał mi ,na moją prośbę.
Ja już mu nie odpisywałam ,bo się bałam ,chociaż bardzo tego chciałam,chciałam go poznać,zaprzyjaźnić się czy tam kolegować ,ale to tylko marzenie.Jedno głupie marzenie.
_______________________
I jest 7 rozdział ,przyznam ,że bardzo dobrze mi się go pisało ☺☺ Jestem z niego bardzo zadowolona piszcie co sądzicie ☺❤
Zrobiłam sobie śniadanie i ubrałam się ,nikogo przy tym nie budząc.
Kiedy każdy był już na nogach,ja zbierałam się do wyjścia.
Pogadałam chwilę z mamą i udałam się do szkoły.
Idąc zaczełam przeglądać ask'a,tt,instagrama ,a na samym końcu facebook'a.
Gdy na niego weszłam była bardzo ździwiona.
5 nowych wiadomości to dopiero zaskoczenie.Nie czekając na nic ,włączyłam wiadomości.
1 wiadomość była od Vanessy;
Van 23;40 ; I jak zdecydowałaś się?Napisz do niego uwierz wyjdzie Ci to na dobre!
Oj ta Vanni,łatwo jej mówić haha .
Kolejnymi wiadomości dotyczyły pracy domowej.
"Boże i kogo oni pytają" ~pomyślałam
Gdy zobaczyłam od kogo jest 5 wiadomość zamarłam.Po chwili się ocknełam i włączyłam tę wiadomość,aby zobaczyć co jest w niej napisane.
Ross Lynch 23;55 ;
"Hejka ☺"
"Ej słuchaj ,bo wiem ,że ciebie też wku****ją te bezsensowne pytania.Najwyraźniej moim kolegom się bardzo nudzi ,więc nie odpowiadaj na nie,dziękuję i
Miłych Snów ☺ "
Przez chwilę jeszcze nie mogłam dojść do siebie ,ocknełam się dopiero przy wejściu do szkoły.
Pierwsze o czym pomyślałam to ;
"Boże jak ja mu dzisiaj w oczy spojrzę,chyba ,że będe go unikała ,to chyba dobry pomysł,jeszcze bym się cała czerwona zrobiła i by było niedobrze jednym słowem. "
*
Gdy siedziałam przy klasie ,postanowiłam mu odpisać ;
"Hej,spoko nie będe na nie odpowiadała 😉 i też chciałam Cię prosić ,abys nie odpowiadał na te pytania haha☺ Dzięki i też Dobranoc 😂"
Gdy wciskałam przycisk "wyślij" jakoś tak zrobiło mi się strasznie gorąco w środku ,wachałam się nad tym czy wysłać tą wiadomośc czy lepiej nie.
Już chciałam wyjść i zrezygnować z wysłania tej wiadomości ,gdy nagle moja przyjaciółka ,przyszła i krzykneła mi do ucha ,tak głośno ,że odruchowo wcisnełam "wyślij"
-zabiję ci kiedyś Van 😡😤
-też cię kocham ❤
Posłałam jej mordercze spojrzenie.
- I co napisałaś do niego?
- nie, ale...
- co ale, gadaj!
- on napisał do mnie...
-jejuu ,Bell no mów co dalej.
- nic zobaczyłam tę wiadomość jak szłam do szkoły, normalnie zamarłam z przerażenia...
Pokazałam brunetce ,wiadomość jaką dostałam od Rossa.
-widzisz Bella ,ty nie napisałaś to on napisał
-napisał tylko ,żebym nie odpowiadała na pytania związane z nim ,jeśli mnie to denerwuję,a ja poprosiłam go o to samo.
-taak,ale przynajmniej napisał ,a nie bał się tak jak ty
- no bałam się i teraz też jak mu odpisywałam,a przez ciebie wysłałam tą wiadomośc ,akurat kiedy już chciałam wyłączyć ,ty mnie wystraszyłaś i przez przypadek ją wysłałam 😢😵
-też cię kocham Bell 😄
Zlustrowałam ją wzrokiem i uderzyłam lokciem w jej brzuch , z czego ona się zczeła śmiać
*
-No chodź Bell!! Nie zobaczysz go na 100% ,cały dzień go unikasz chyba raczej nie spotkasz go na ostatniej przerwie co nie?
-aleś ty upierdliwa! Dobra ,ale tylko jedna rundka.
Vanessa kochała ,łazić po szkole,ja niezabardzo.
Akurat jak na zawołanie na naszej drodze pojawił się Ross z jakimś swoim przyjacielem ,miałam ochotę zapaść się pod ziemię...
-Skręcamy Van i to szybko.
-Dlacze... ,aaaa ,nie no chodź idź ,normalnie .
-Grrr 😡
Przeszłam koło niego ,nie spoglądając się nawet końcikiem oka ,zabardzo się bałam.Po chwili gdy był w bezpiecznej odległości odemnie ,mogłam się spokojnie uśmiechnąc niemyśląc ,że ktoś pomyśli ,że to przez to iż przeszłam obok niego.
-Dlaczego się tak zachowujesz?
-Tak ?To znaczy?
-No nie spojrzysz nawet na niego,nie uśmiechniesz się ?
-Boję się ,że ktoś coś zauważy, a w szczególności on 😢
-A niechciałabyś ,żeby się dowiedział ,że coś tam cię do niego ciągnie?
-A w życiu,normalnie gdyby on dowiedział się,o tym ,że ktoś taki jak ja zainteresował się jego osobą ,byłabym pośmiewiskiem i zapadła po ziemię.
- No,ale dlaczego?Co niby w tobie jest nie tak?
-Wszystko!
-Nieprzesadzaj!
-Dobra zmieńmy temat ,bo pewnie jestem cała czerwona i wyglądam jak burak 😂
-Może troszkę
**
"Ok,nie ma sprawy ☺" -Ross odpisał mi ,na moją prośbę.
Ja już mu nie odpisywałam ,bo się bałam ,chociaż bardzo tego chciałam,chciałam go poznać,zaprzyjaźnić się czy tam kolegować ,ale to tylko marzenie.Jedno głupie marzenie.
_______________________
I jest 7 rozdział ,przyznam ,że bardzo dobrze mi się go pisało ☺☺ Jestem z niego bardzo zadowolona piszcie co sądzicie ☺❤
Fajny rozdział :)
OdpowiedzUsuńCieszę sie, że w końcu do niego napisała
A i zapraszam na mój
pamietnik-rossa-lyncha.blogspot.com